wtorek, 5 kwietnia 2016

Pink Tax



Ostatnio przeglądając jedną z moich ulubionych stron poświęconych modzie (The Business of Fashion) trafiłam na bardzo ciekawy artykuł poświęcony zjawisku „Pink Tax” (różowy podatek). Ekipa analityków z BoF wzięła pod lupę takie marki jak np. Saint Laurent, Valentino czy Gucci ( i jeszcze kilka innych) i przeanalizowała kolekcje żeńskie i męskie pod kątem podobieństwa produktów pod względem wzorów, kolorów i co najważniejsze cen. Okazało się, że znaleziono aż siedemnaście przypadków ubrań gdzie wzór i krój męski był bardzo zbliżony a nawet identyczny z tym z kolekcji żeńskiej. Nikogo chyba nie zdziwi fakt, że ubrania męskie były o wiele tańsze (w niektórych przypadkach nawet o 1000 $) niż te żeńskie. Co na to marki modowe? Nic. Nikt nie chce odpowiedzieć na to nurtujące wszystkich konsumentów (a raczej konsumentek) pytanie: Dlaczego ubrania i rzeczy dla kobiet są droższe? Jedynie Saint Laurent tłumaczy, że rynek kobiecy jest bardziej wymagający i potrzeba więcej czasu i materiałów na wykonanie kobiecych ubrań. Co sądzicie na temat zjawiska „pink tax”?


Cały artykuł w języku angielskim możecie przeczytać TU

niedziela, 3 kwietnia 2016

An Evening with the Stars



Zastanawiałam się, jaki film wybrać na dzisiejszy wieczór i przeglądając niemiecki numer Vogue zobaczyłam zdjęcie Audrey Hepburn i pomyślałam, dlaczego nie? Chciałabym polecić wam film „Sabrina”. To historia dziewczyny, córki szofera, w której zakochują się dwaj zamożni bracia. Typowe love story, ale skoro Audrey jest ikoną mody (to nie jest oklepany tekst w jej przypadku) to warto obejrzeć ten film.

piątek, 1 kwietnia 2016

Last Month...



Dzisiaj powinien pojawić się wpis pełen zdjęć tego, co wydarzyło się u mnie w ostatnim miesiącu. Ci z was, którzy śledzą mój fanpage na FB wiedzą, że od miesiąca jestem pozbawiona mojego telefonu (mojej miłości), którym robię większość zdjęć, tym razem będę musiała to wszystko jakoś w skrócie. Nie obyło się bez zakupowego szaleństwa, niezdrowego jedzenia, (które uwielbiam), marznięcia w oczekiwaniu na pociąg na uczelnię i do domu, spotkania na temat ERASMUSa, + (którym interesuję się coraz bardziej) i oczywiście świątecznego obżarstwa. Bardzo krótki wyszedł mi ten wpis, prawda? Chyba muszę zacząć robić notatki, ostatecznie nie wiem jak długo mój telefon zostanie w naprawie.