Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skincare. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skincare. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 kwietnia 2016

Potions Master- Top 5 Zapychaczy...




Od jakiegoś czasu (właściwie od kilku dni) moją nową obsesją stało się czytanie składów kosmetyków. Fakt, nie znam się jeszcze na tym zbyt dobrze (bo dopiero się uczę), ale już mam w planach wyrzucić zdecydowaną większość swoich kosmetyków do pielęgnacji twarzy. Niestety należę do tego typu którzy kupują coś ze względu na ładne opakowanie lub zapach. Mimo, że wiem na jakich zasadach działa marketing i zdaje sobie sprawę, że wszystko co wciskają nam media jest mocno podkoloryzowane, ale po prostu nie potrafię się powstrzymać. Od momentu kiedy zaczęłam interesować się składami, zwracam uwagę na to co kupuję. Jako właścicielka cery mieszanej dopiero teraz wiem jaką wielką krzywdę sobie robiłam. Muszę przyznać, że zauważyłam to dopiero kiedy moja cera zaczęła mieć poważny problem z przesuszaniem i pękaniem (co do tej pory nigdy nie miało miejsca), wyczytałam gdzieś, że powinnam oczyszczać twarz olejkiem więc pierwsze co zrobiłam poszłam do drogerii i kupiłam olejek do oczyszczania twarzy z Bielendy. Zawsze lubiłam tę firmę więc po przeczytaniu licznych pochwalnych recenzji internautek postanowiłam spróbować. Na początku wszystko było cudownie i przepięknie moja cera znów była miękka i gładka, ale po jakimś czasie (stosowania tylko wieczorem) zauważyłam ogromny wysyp zaskórników (z którymi walczę po dziś dzień). Jak się okazało głównym składnikiem olejku była parafina, która jest zapychaczem numer 1! Poniżej przedstawię wam listę 5 głównych zapychaczy, których powinnyście unikać jak ognia! Jeśli macie szersze pojęcie w dziedzinie chemii w kosmetykach doradźcie mi w komentarzach czego jeszcze mam unikać, a co dobrze jest stosować?! 

Parafina:
 Ciało stałe. Substancja mało reaktywna chemicznie, hydrofobowa. Nie przenika przez naskórek. Parafina to mieszanina prostych, długołańcuchowych węglowodorów, otrzymywanych w procesie destylacji ropy naftowej (po oczyszczeniu i przetworzeniu). W zależności od składu rozróżniamy parafinę miękką i parafinę twardą. Znajduje zastosowanie w preparatach emulsyjnych, maskach parafinowych
Emolient tzw. tłusty. Substancja niekomedogenna, czyli nie sprzyja powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy. Nadaje połysk. Wykazuje działanie regenerujące.

Lanolina: 
 Lanolina jest wydzieliną gruczołów łojowych owiec. Lanolina gromadzi się na wełnie owiec, skąd następnie jest wydzielana w procesie odtłuszczenia wełny. Dlatego też, nie jest substancją rozpuszczalną w wodzie.
 Lanolina jest substancją kondycjonującą skórę, włosy i paznokcie. Emolient. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na ich powierzchni warstwę okluzyjną, która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające). Ponadto tworzy wyczuwalny film, który wygładza naskórek i włosy, przez co je kondycjonuje. W preparatach myjących stosowana jako substancja renatłuszczająca. Proces mycia powoduje usunięcie m.in. substancji tłuszczowych, dlatego stosuje się substancje renatłuszczające, które odbudowują barierę lipidową.

Talk:
Uwodniony krzemian magnezowy. Występuje naturalnie w przyrodzie w postaci minerału steatytu. 
Zabezpiecza skórę przed podrażnieniem, poprzez ułatwianie poślizgu. Z tego względu szczególne zastosowanie ma w kosmtykach dla dzieci, Natomiast w kosmetykach kolorowych jest używany jako substancja matująca.

Olej kokosowy (i inne oleje):
Olej otrzymywany jest z miąższu orzechów palmy kokosowej. Zawiera triglicerydy kwasów tłuszczowych takich jak: laurynowego, mirystynowego, oleinowego, kaprynowego i kapronowego.
 Emolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy.

Algi:
Wyciąg roślinny, substancja wykazująca działanie biologiczne (wywołuje efekt kosmetyczny na skórę). Zawiera wiele substancji czynnych m.in. witaminy, a także mikro i makroelementy (wapń, brom, cynk, jod, żelazo, miedź, magnez i mangan) oraz proteiny, lipidy i polisacharydy. Stosowane w wielu różnorodnych produktach, m.in. kosmetykach pielęgnacyjnych, ujędrniających i wyszczuplających, do kąpieli, a także w kosmetykach do pielęgnacji i stylizacji włosów.
Algi wykazują szerokie spektrum działania kosmetycznego (wywołują efekt kosmetyczny na skórę) m.in.: przeciwrodnikowe (hamują procesy starzenia się skóry), nawilżające, przeciwzapalne, poprawiające mikrokrążenie (co wpływa na wzmocnienie naczyń krwionośnych), bakteriostatyczne, filmotwórcze (tworzy na powierzchni skóry film, który ogranicza odparowywanie wody z naskórka, co sprzyja lepszemu nawilżeniu, regeneracji i kondycjii skóry).

Te wszystkie mądre informacje na temat składników uzyskałam dzięki stronie: Kosmopedia.org 

piątek, 12 lutego 2016

Hey There is Skin Care



Odkąd pamiętam zmagam się problemami cery. Nigdy nie miałam trądziku, jako takiego, ale od szkoły podstawowej zmagam się z zaskórnikami i przetłuszczającą się cerą. Czytałam różnorodne artykuły, bywałam u dermatologa, przeprowadzałam różnorodne oczyszczania twarzy i na dłuższą metę nic nie skutkowało. Ostatnio jednak testuję na sobie dla mnie nową metodę oczyszczania twarzy za pomocą olejku. Wiem, że nie odkryłam ameryki, ale nie mogłam się przekonać do tej metody w obawie, że bardziej sobie zaszkodzę niż pomogę, ale zobaczymy. Poniżej przedstawiam wam mój rytuał oczyszczania twarzy.

Po pierwsze: Ręce- może się to wydawać banalne, ale bardzo często zapominamy o taki prostej czynności jak mycie rąk przed rozpoczęciem oczyszczania twarzy (czytając fora zauważyłam, że to nie jest tak oczywiste)

Po drugie: Płyn micelarny: Moim ulubionym płynem micelarnym jest ten od Biodermy dla cery wrażliwej. Sam produkt jest bardzo delikatny, ale zarazem bardzo skuteczny. Nakładam płyn na wacik i oczyszczam twarz (nawet bez makijażu) dopóki ten nie będzie zupełnie czysty.

Po trzecie: Olejek: tu moja nowość (Bielenda)! Postępuje według etykietki na zwilżoną twarz nakładam odrobinę olejku i wmasowuje w twarz do uzyskania lekkiej pianki, po czym spłukuje obficie wodą (olejek stosuję tylko wieczorem). Po wszystkim wycieram twarz ręczniczkiem do twarzy (lepiej mieć osobny)

Po czwarte: Żel do twarzy: Tu znowu zwilżona twarz wodą, żel (La Roche Posay) do twarzy i mała gumowa szczoteczka, którą kupiłam ostatnio w Rossmannie. Masuje ją do uzyskania dość sporej piany i znów spłukuje wodą. Po wszystkim ponownie wycieram twarz ręczniczkiem.

Po piąte: Tonik: Jako właścicielka tłustej cery wybrałam tonik z zieloną herbatą (Oriflame), która jest wskazana do tego typu cery i ma zastosowanie łagodzące. Zupełnie jak przy punkcie drugim nakładam tonik na wacik i dokładnie przecieram twarz. Zupełnie o tym nie wiedziałam (tu się przyznaje) po toniku też należy przetrzeć twarz ręczniczkiem.

Po szóste: Krem: Tutaj jest różnie szczególnie wieczorem. Wszystko zależy od mojego nastroju czasami używam kremu z witaminami od Iwostin, który ma dość ciężką konsystencję lub mojego ulubieńca firmy Ziaja, (który stosuje na dzień i na noc).

Trochę tego jest, ale cały rytuał trwa około sześciu minut, więc nie jest tak źle prawda?

czwartek, 5 listopada 2015

Foreo Luna

Podczas codziennego rytuału pielęgnacyjnego nie możemy zapomnieć o dokładnym oczyszczeniu twarzy. Fenomenalnym produktem, który powinien znajdować się w każdej łazience, jest Foreo Luna. 



Nie wiem, jak mogłam żyć w nieświadomości, że istnieje coś tak cudownego. Luna posiada kilka poziomów pulsacji , które możemy dowolnie zmieniać. Silikonowe wypustki idealnie oczyszczają, usuwają nadmiar sebum, a co najważniejsze, delikatnie złuszcza martwy naskórek. Kolory urządzenia informują dla jakiej cery są najlepsze. Zielona – cera tłusta i mieszana, różowa – normalna, a niebieska – bardzo delikatna, wrażliwa skóra, czarna – dla mężczyzn. To, co posiada Luna, a czego brakuje wersji mini, to technologia anti-aging. Po umyciu twarzy i naciśnięciu jeszcze raz włącznika, uruchomi się owa funkcja, z drugiej strony. Przykładamy urządzenie w miejsca narażone na niedoskonałości. Po upływie kilku sekund, poczujemy przerywane wibracje, które świadczą o tym, aby przejść do kolejnej partii twarzy. 
Zasilanie jest bardzo proste, wystarczy podłączyć poprzez kabel usb na kilka godzin i cieszyć się użytkowaniem przez parę miesięcy! Gdzie możecie to dostać? Na oficjalnej stronie marki Foreo: www.foreo.com oraz w perfumeriach Douglas. To jest zdecydowany must-have!





 Napisała Natalia