piątek, 13 maja 2016

SeriaLove



Istnieje lista książek do których mogę wracać i prawdopodobnie nigdy mi się nie znudzą i istnieją seriale telewizyjne (komediowe), do których wracam co jakiś czas. Dzisiaj chciałabym przedstawić trzy moje ulubione seriale do których wracam najczęściej.


1.       „Przyjaciele” chyba nie muszę przedstawiać nikomu tego serialu, jeśli jest jednak ktoś kto o nich nie słyszał krótko streszczam. „Przyjaciele” to opowieść o szóstce przyjaciół mieszkających na Manhattanie. Ich perypetie zazwyczaj bawią do łez, ale zdarzają się również wzruszające chwile. Dacie wiarę że w 2004 roku (serial miał 10 sezonów) w USA ostatni odcinek obejrzało ponad 51 milionów amerykanów? Kto nie widział serdecznie polecam!

1. „Teoria Wielkiego Podrywu” to kolejna historia opowiadająca o dwójce społecznie nieprzystosowanych, ale bardzo inteligentnych i wykształconych „mózgowców” przyjaciół Sheldonie Cooperze, Leonardzie Hofstadterze i ich sąsiadce Penny kelnerce pracującej w fabryce serników i marzącej o karierze w Hollywood. Jak się zapewne domyślacie pojawiają się również wątki romantyczne miedzy bohaterami, a śmiechu jest przy tym co niemiara. Gorąco polecam!

1.    „Simpsonowie” to serial tasiemiec, który gości na antenie już około dwadzieścia siedem lat. Mimo, że jest to serial animowany skierowany raczej do młodzieży to z sentymentu wciąż go oglądam. Historia opowiada o typowej amerykańskiej rodzinie, która mieszka gdzieś w Stanach Zjednoczonych w miejscowości o nazwie Springfield. Głównymi bohaterami są Homer wiecznie pakujący się w kłopoty ojciec rodziny, Marge jego cierpliwa żona i gospodyni domowa, Bart starszy syn rozrabiaka, Lisa najzdolniejsza uczennica w szkole i Maggie najmłodsza z całej rodziny. Simpsonowie to serial rzeka i z tego co się orientuje w USA powstają kolejne odcinki więc będzie co oglądać. Warto wspomnieć, że w serialu użyczały swoich głosów różne gwiazdy kina, muzyk, sportu i czy nauki takie jak np. Stephen Hawking, Paul McCartney, Mick Jagger, Dennis Rodman i wiele innych. Również polecam szczególnie na wieczory, kiedy nie ma co oglądać ;)    
 
A wy jakie seriale oglądacie najczęściej? Podzielcie się w komentarzach :)


"




piątek, 6 maja 2016

Iris Apfel- style icon



Miałam tego nie robić, miałam nie pisać wpisów późno w nocy (bo przecież rano trzeba wstawać), ale brak tekstu lub pomysłu na tekst prześladuje mnie później przez resztę następnego dnia. O czym, a raczej o kim chciałabym dzisiaj napisać? Słyszeliście o Iris Apfel? To amerykańska businesswoman, filantrop i ikona mody, która na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykła zwariowana staruszka, ale to ona projektowała wnętrza w Białym Domu i wciąż (mimo podeszłego wieku bo urodziła się w 1921 roku) prowadzi konsultacje na temat własnego stylu i innych jego aspektów. Dlaczego zdecydowałam się napisać o Iris? Dlatego, że już w ten poniedziałek tj. 9 maja o godz. 22: 05 na tvn7 będziemy mogli obejrzeć dokument na temat tej kolorowej postaci w świecie mody. Macie w planach obejrzeć ten dokument? Bo ja na pewno! 

wtorek, 3 maja 2016

Met Gala 2016



Kochani! Dzisiaj trochę później niż za zwykle i też znacznie krócej niż zazwyczaj. Mimo, że dzisiaj mam wolne to wciąż nie mam na nic czasu. Niestety, ale zazwyczaj wygrywa ze mną zmęczenie (mam nadzieję, że mi wybaczycie). Wczoraj odbyła się słynna nowojorska gala znana bardziej jako MET Gala. Najważniejsze na takich imprezach są oczywiście kreacje zaproszonych gości, a w szczególności pań. Zauważyłam, że tym razem królował połysk czyli srebro i jego pochodne (o ile można tak to nazwać). Wybrałam więc dla was najbardziej srebrne i przy okazji najciekawsze według mnie kreacje. Dajcie znać w komentarzach która podobała wam się najbardziej!