wtorek, 15 grudnia 2015

B like Blogger



Wiele osób, które tylko odwiedzają blogi zapewne zastanawiają się, co to właściwie znaczy blogować na poważnie? Niektórzy mylą prowadzenie bloga z pisaniem internetowego pamiętnika, muszę przyznać, że w niektórych przypadkach tak właśnie jest, wszystko jednak zależy od autora. Osobiście preferuje luźny styl pisania bez mentorskiego tonu czy złośliwości, uwielbiam dzielić się z wami swoimi przemyśleniami i wprowadzać do swoich wpisów odrobinę humoru. Nie wiem czy czytanie moich tekstów wywołuje u was, choć cień uśmiechu, ale mam nadzieję, że tak właśnie jest. Jeśli chodzi o prowadzenie samej strony to przygoda się nie kończy na samym pisaniu. Teraz każdy szanujący się blog powinien posiadać fanpage na Facebooku oraz konto na Instagramie, (chociaż akurat Instagram świetnie sprawdza się przy blogach lifestylowych lub modowych to w innych przypadkach może nie mieć racji bytu), a wszystko po to żeby dotrzeć do największej liczby odbiorców i stworzyć swoją indywidualną markę. Jeśli nie mamy sławnego nazwiska, nie jesteśmy gwiazdami telewizji musimy pracować dziesięć razy ciężej, aby zaistnieć. Należy pamiętać, że prowadzenie bloga nie powinno być ukierunkowane na zarobki i pustą popularność, bo to mija się z celem. Jeśli robimy coś z pasją i poświęceniem stajemy się wiarygodni z oczach czytelników i chętniej do nas wracają. Dopiero teraz wiem, że bycie blogerem/blogerką to również dokształcanie się, brzmi dziwnie? Czytanie poradników na temat pisania, dobierania treści, istnienia w sieci, kontaktowania się z bardziej doświadczonymi blogerami to już właściwie codzienność. Aktualnie przerabiam książkę „Bloger i Social Media” by Jason Hunt, którą polecam każdemu początkującemu blogerowi. Sama dzięki niej wiele się dowiedziałam i wiem jak dalej kierować blogiem aby nie tylko mi sprawiał przyjemność, a również i moim (a właściwie naszym) czytelnikom. Pamiętajcie, że należy również odwiedzać blogi, które wydają nam się interesujące lub mają tematykę zbliżoną do naszej, nie można zamykać się na innych musimy przecież pokazać się szerszej „publiczności”. Zauważyłam, że jako początkujący bloger „na poważnie” mam swego rodzaju obsesje na punkcie liczby odwiedzin na blogu, moderowania komentarzy itp. Cieszę się z każdych odwiedzin a każdy komentarz to dla mnie dowód, że czytacie i to co czytanie i oglądacie wam się podoba. Uwielbiam prowadzić również social media, na Facebooku codziennie staram się publikować jakieś nowe zdjęcie własnego autorstwa lub znalezionego w Internecie, jeśli chodzi o Instagram to dopiero rozkręcamy swój profil, więc proszę o cierpliwość a na pewno sumiennie będę go aktualizować. Bycie blogerem to spędzanie czasu na Facebooku/Instagramie wymyślanie kolejnych tematów wpisów, proszenie znajomych i rodzinę, aby zrobili ci dziesiątki a nawet i setki zdjęć żeby wybrać kilka takich, na których wyglądasz w porządku (nie każdy przecież wygląda jak Miranda Kerr), picie hektolitrów kawy lub herbaty a przede wszystkim nauka cierpliwości. Czasami jest tak, że publikuje dla was post i sprawdzając podgląd wygląda on zupełnie inaczej niż w edytorze: czcionka jest przesunięta, niewyjustowana, między zdjęciami są jakieś kolosalne odstępy, których być nie powinno (czasami naprawdę mam ochotę wyjść z siebie i stanąć obok). Być może ktoś powie, „jaki masz problem wprowadź zmiany i zapisz” wszystko fajnie, ale kiedy tak robię nic się nie zmienia dopiero za którymś razem z niewiadomych przyczyn wszystko jest tak, jakie być powinno. Czy ktoś wie jak to się dzieje? Udanego blogowania!  







Spodnie w reniferki i skarpetki zostały przywiezione dla mnie z Zakopanego, biała koszulka pochodzi z H&M, a sweter ze starej kolekcji sklepu Modena.


Napisała Agnieszka 

piątek, 11 grudnia 2015

Sunny day




Pamiętacie jeszcze to słońce, dzięki któremu aż chciało się wyjść z domu? Niech ciepłe, słoneczne dni szybko wracają! Dzisiaj wrzucam stylizację na cieplejsze dni.
W roli głównej rockowe, przepiękne, czarne buty marki Zara. Do tego spódnica River Island, która nadaje charakteru całej stylizacji, koszula w kolorze ecru H&M, płaszcz H&M oraz czarne rajstopy. Dla złagodzenia całokształtu połączyłam koszulę z czarną muchą na łańcuszku. 
Makijaż jest prosty, klasyczny. Podkreśliłam usta czerwoną, matową pomadką Bourjois, policzki musnęłam różem Inglot, a powieki rozświetlającym cieniem 153 i 154 Inglot oraz klasyczną, grafitową kreską zrobioną eyelinerem w żelu 78 Inglot. Pamiętajcie, aby czerwień na ustach wyglądała perfekcyjnie, cera musi być idealna. Słonecznego dnia!












Napisała Natalia



wtorek, 8 grudnia 2015

Prezenty dla Niej


W zeszłym tygodniu pojawił się post pt. „Prezenty dla Niego”, ktoś z was prosił o takie samo zestawienie tyle, że w wersji damskiej, zatem czym prędzej spieszę z pomocą :). Oczywiście taki wpis był z góry planowany, ale cieszę się, że pojawiła się sugestia dotycząca posta. Jeśli w przyszłości będziecie miały jeszcze jakieś sugestie dotyczące wpisów czy samego bloga piszcie o nich w komentarzach, a ja postaram się coś przygotować. Wracając do propozycji prezentów „dla Niej”, sprawa w cale nie jest taka prosta jakby się wydawało. Same dobrze wiemy, że każda z nas jest inna, nic odkrywczego! Jedna marzy np. o torebce od Chanel, a druga o własnoręcznie upieczonych przez najbliższych pierniczkach, trzecia natomiast o ramce ze zdjęciem z wyjątkowo udanego wypadu z przyjaciółmi. Trochę skrajne te przykłady, ale takie właśnie jesteśmy. Osobiście ucieszyłabym się, np. z nowego etui na telefon, ciepłych kapci i czy fajnego kubka termicznego lub czegoś równie praktycznego. Owszem mam też całą listę wymarzonych prezentów, ale nie wiem czy Blogspot po takim poście nie wprowadziłby ograniczonej liczby znaków w postach ;). Przechodząc, zatem do sedna… Pod spodem przygotowałam trzy zestawy ubraniowo-podarunkowe, z których możecie skorzystać wybierając prezenty dla swoich mam, sióstr czy przyjaciółek. Być może, któraś z moich czytelniczek zaciągnie swojego chłopaka do monitora komputera i delikatnie zasugeruje (lub wskaże palcem), czego oczekuje w tym roku. Mam nadzieję, że wam się spodobają :)

      Coś dla domatorki, która uwielbia klimatyczne wieczory przy świecach i kominku (cała ja ;))


          Zestaw dla klasycznej elegantki (osobiście najbardziej podoba mi się torebka i kapelusz)

       Myślę, że rzeczy z tego zestawu przydałby się każdej z nas, a przynajmniej chociaż jedna ;)

Jeśli naprawdę nie macie pomysłu na prezent to bardzo dobrym rozwiązaniem jest Karta Podarunkowa. Aktualnie zdecydowana większość sklepów (nie tylko tych z ubraniami) oferuje takie karty na określone kwoty. Obdarowujecie najbliższą osobę, a ona sama decyduje co podoba jej się najbardziej, wtedy na pewno unikniecie wpadki z nietrafionym prezentem.


Napisała Agnieszka



piątek, 4 grudnia 2015

"Vogue: The Covers"


Cudownie jest dostawać prezenty, szczególnie wtedy kiedy są one trafione. Ostatnio do moich drzwi zapukał listonosz i wręczył mi kartonowe pudełko, zupełnie nie spodziewałam się przesyłki. Niestety nie odpowiedział na moje pytanie „A co to?” (wiem, że nie znał zawartości paczki). Pospiesznie zabrałam się do rozpakowywania. Po przedarciu się przez warstwy taśmy klejącej i kartonu moim oczom ukazał się skarb nad skarbami album „Vogue: The Covers” Hamisha Bowlsa i Dodiego Kazanjina. Album jest zbiorem ponad 300 okładek legendarnego amerykańskiego  magazynu Vogue począwszy od roku 1892. Strona po stronie można obserwować jak bardzo zmieniały się trendy w modzie i fotografii na przestrzeni lat. Jako fanka i każdej edycji Vogue cieszę się podwójnie ponieważ do albumu było dołączone pięć kolekcjonerskich okładek, które można np. powiesić na ścianie. Przyznam szczerze, że nie ma tam mojej ulubionej ale i tak bardzo się cieszę swoją nową pozycją w modowej biblioteczce :). Przy okazji albumu powstała „sesja”, przy której bawiłam się fantastycznie wszystko dzięki moim kochanym dziewczynom, Pauli i Kasi, które wspierają mnie we wszelkich inicjatywach. Mam nadzieję, że efekty naszej pracy również i Wam się spodobają.   

 

 




Sweterek pochodzi z nowej kolekcji Reserved, a spodnie ze starej kolekcji Atmosphere 




 Napisała Agnieszka





wtorek, 1 grudnia 2015

Pomysły na prezent dla Niego




Nastał grudzień. O kurcze faktycznie mamy już grudzień! Zaczyna się prawdziwa świąteczna gorączka. Wiem, media przypominają nam o tym już od początku listopada, ale dopiero teraz możemy zacząć…panikować? Nie absolutnie nie! O czym powinnyśmy pomyśleć właśnie teraz?        O sprzątaniu? To też, ale może lepiej skupmy się na czymś przyjemniejszym, czyli na prezentach!     W dzisiejszym poście chciałabym wam zaproponować kilka pomysłów na prezenty dla swojej drugiej połówki, którymi możecie się zainspirować. Ktoś mógłby się zapytać: A co jeśli jestem singielką? Otóż te propozycje na pewno przypadną do gustu również bratu, najlepszemu przyjacielowi, a może nawet i tacie. Im dłużej patrzę na przygotowane przez siebie zestawy tym więcej rzeczy bym wybrała dla siebie :). A wam, co podoba się najbardziej? Może macie swoje pomysły, piszcie w komentarzach!  

 Jeśli wasz, chłopak (brat, przyjaciel itd.) jest fanem komiksów i innych tego typu rzeczy na pewno wybrałby sobie coś z tego zestawu dla siebie.

Jeśli jest fanem miejskiego stylu (ale wciąż pozostaje chłopcem) spodoba mu się zestaw numer dwa.

Trzeci zestaw, to zestaw dla prawdziwego eleganta (czyli mojego ideału).



Napisała Agnieszka